Kontakt
Masz problem z psem? Zadzwoń lub napisz - pomogę Ci. Bezpłatnie.

Maciej Miłobędzki
504 242 533
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Lubię to!

Statystyki

Odsłon artykułów:
359148

 

Jak zachować się na wybiegu?

 

Każdy psiarz z pewnością zna w swojej okolicy przynajmniej jedno takie miejsce.Miejsce, w którym o określonej porze spotyka się kilka, a czasem nawet kilkadziesiąt psów wszelkich maści i rodzajów, wraz ze swoimi właścicielami. Nie zawsze są to formalne wybiegi ogrodzone siatką – czasem wystarczy trochę wolnej przestrzeni za blokiem, by kilkanaście psiaków mogło świetnie się bawić podczas gdy ich opiekunowie wymieniają się doświadczeniami minionego dnia.

No właśnie, ale czy zawsze jest tak sielankowo..? Jak się zachować, i jakich zachowań oczekiwać, aby te spotkania wyszły nam – oraz naszym psom – rzeczywiście na dobre?

 

1.Szanuj decyzje innych.

Naczelna zasada - mój pies, to moja własność. Mogę nie życzyć sobie byś podawał mu pokarm, bo akurat jest na diecie specjalistycznej/ma biegunkę/oduczam go żebrania/agresywnie broni jedzenia. Mogę nie chcieć byś go przytulał, bo tego nie lubi albo oduczam go skakania na ludzi.

To prawda, że właściciele o specyficznych wymaganiach muszą się liczyć z tym, że są w miejscu publicznym i nie są w stanie wszystkiego kontrolować, ale to jednak ICH pies - mimo, że bawi się świetnie z Twoim. Daj im go wychować po ich myśli, nawet jeśli się z tym nie zgadzasz – zdziwiłbyś się, jak nietypowe przyczyny czasem za tym stoją! 

 

 

2. Ostrożnie z zabawkami i jedzeniem.

Próbowaliście kiedyś zjeść posiłek na takim wybiegu? Albo porzucać psu piłkę? To niemal niemożliwe, z jednego prostego powodu – otacza Cię kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt istot dla których zabawka i jedzenie to jedne z najważniejszych rzeczy na świecie. I nieważne, że to Twoje jedzenie i Twoja zabawka – żebrać będą wspólnie, i bawić się wspólnie, czy tego chcecie, czy nie. Jeśli nie chcesz stracić swojej kanapki lub zabawki - nie zabieraj ich na takie spotkanie, pobawić się możecie przecież również w innych miejscach.

3. Nie każda zabawa jest dobra.

Uporczywe bieganie niewykastrowanego samca za suczką i wskakiwanie na nią gdy tylko nie chroni się za nogami opiekuna, to nie jest zabawa. Nieustanne krążenie od jednego psa do drugiego i szukanie słabszego ogniwa które można kontrolować i wbić w ziemię, to nie jest zabawa. Grupowe pogonie trzech 40 kilogramowych psów za 3 kilogramowym maluchem to (na ogół) nie jest zabawa. Jazgotliwe eskapady małego szczekacza za czymkolwiek co jest większe i biegnie, to nie jest zabawa. I wreszcie - półtoragodzinne bieganie za piłką w tę i z powrotem do upadłego to (przykro mi, jeśli kogoś zawiodłem) również nie jest dobra zabawa.

Wybieg to nie dżungla, obowiązują pewne zasady kultury. Jeśli jesteśmy proszeni by kontrolować naszego psa, bo nie pozwala się bawić innym, nie unośmy się dumą, tylko przyjrzymy sytuacji obiektywnie, porozmawiajmy, zastanówmy się. Sytuacje kryzysowe są rzadkie i na ogół grupa sama je rozwiązuje, niemniej jednak czasami działanie człowieka jest wskazane. Psy próbujące kopulować ze wszystkim co nie ucieka wystarczająco szybko (i tym samym prowokujące bójki, lub zwyczajnie męczące), psy które groźbą lub atakiem uniemożliwiają innym bieganie czy zabawę, niewielkie psiaki które są tak nerwowe, że oszczekują wszystko co się rusza, grupy dużych psów tratujące w pogoni tych najmniejszych kolegów..to te najczęstsze przypadki, na które skarżą się bywalcy takich spotkań. Nie zamykajmy się na krytykę, i nie bójmy prosić o interwencję. Zanim jednak podejmiemy próbę samodzielnego rozwiązania takiej sytuacji, przemyślmy dobrze, czy jest to konieczne - nie każde warknięcie czy piśnięcie psa wymaga Twojej reakcji

 

4. Co za dużo, to niezdrowo

.

Wielu właścicieli traktuje takie spotkania jako remedium na wszystko. Na spacer już nie trzeba, bo pies zmęczony, bawić się nie trzeba, bo przecież hasał pół dnia, uczyć się nie trzeba bo po co..tymczasem spotkania z innymi psami powinny być tylko częścią psiego życia, nie jej osią - nie traktujmy tego jako wygodnego rozwiązania dla naszego lenistwa, przesiadując na wybiegu godzinami i uspokajając tym sumienie które słusznie nam podpowiada, że to nie wszystko, czego nasz ulubieniec potrzebuje. Spotkania z psami powinny być raczej dodatkiem, wisienką na torcie składającym się z pracy i zabawy z psem, oraz stymulujących spacerów. 

 

Wybiegi dla psów i wspólne spotkania mają służyć integracji, socjalizacji, i zacieśnianiu więzi oraz dobrej zabawie - nie tylko psów, ale również ludzi. Bądźmy rozsądnymi właścicielami i szanujmy się nawzajem - a wtedy takie spotkania będą naprawdę miłą atrakcją dla każdego uczestnika. Czego Wam - i sobie również - gorąco życzę.

 

P.S. Dla tych, którzy nie wiedzą, jak interpretować psie rozmowy na wybiegu, kiedy ingerować a kiedy tylko obserwować - polecam książkę Turid Rugaas "Sygnały uspokajające" - pomoże Wam zrozumieć, kiedy Wasz pies próbuje się dogadać, a kiedy boi się lub przesadza, oraz pokaże, jak reagować gdy robi się gorąco. A gdybyście potrzebowali pomocy na żywo - zapraszamy do kontaktu! :)

 

Add comment

Comments

  • No comments found

Witryna Newdog używa cookies - niewielkich plików zapisywanych na Twoim komputerze by strona wyświetlała się poprawnie. Pamiętaj - Twoje dane są w pełni bezpieczne, a cookies w żaden sposób nie ingerują w Twój system - wszelkie informacje znajdziesz w naszej polityce prywatności. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive Module Information