Kontakt
Masz problem z psem? Zadzwoń lub napisz - pomogę Ci. Bezpłatnie.

Maciej Miłobędzki
504 242 533
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Lubię to!

Statystyki

Odsłon artykułów:
371008

 

Zabawa w chowanego

 

Zabawa w chowanego to nie tylko świetne urozmaicenie codziennego spaceru, ale również doskonały sposób na wzmocnienie więzi między psem a przewodnikiem. Do tego jest to dobre ćwiczenie dla psiego nosa!

 

Potrzebujemy:

-Długiej linki treningowej, minimum 10 metrowej (osoba prowadząca psa musi dać mu swobodę pracy!). Jeśli teren jest sprawdzony i bezpieczny, mamy zaufanie do psa, a prawo na to pozwala - możemy puścić zwierzę luzem.

-Pomocnika, który przytrzyma psa gdy właściciel będzie się chował

-Zabawki lub smakołyków, by wynagrodzić psu pracę

 

Do ćwiczeń wybierzmy miejsce postronne, najlepiej takie, w którym rzadko kiedy widać innych spacerowiczów czy zwierzęta. Konieczna jest też dość duża liczba kryjówek - krzewów lub szerokich drzew. Znakomicie nadaje się do tego celu boczna leśna ścieżka.

Psa przypinamy na długą linkę, którą oddajemy pomocnikowi - sami zaczepiamy psa, bawiąc się z nim, głaszcząc i próbując go skoncentrować wyłącznie na sobie.

 

  

 

Po chwili, gdy zwierzę będzie już mocno "nakręcone" - wołamy je do siebie i zachęcamy by poszedł za nami, jednocześnie uciekając wgłąb lasu

Uciekamy w stronę przeciwną do tej, z której przyszliśmy - chodzi o to, by nie wracać po swoim śladzie zapachowym, to mogłoby zmylić psa. Gdy odbiegniemy kilka kroków, pomocnik staje naprzeciwko naszego pupila zasłaniając mu widok, a my zwalniamy kroku - musimy pozwolić, by nasz zapach nieco "osiadł" na trasie którą idziemy. 

Pomocnik trzyma psa mocno przy sobie, po kilku naszych krokach stając przed psem i blokując mu widok.

 

 

 

Pierwsza próba powinna być bardzo łatwa - odbiegnijmy od psa jakieś 20-30 metrów, po czym skręćmy o 90 stopni w prawo lub lewo i wejdźmy w las jakieś 5-10 kroków. Schowajmy się za najbliższą przeszkodą, a następnie kucnijmy, by być mniej widocznymi.

 

 

Pomocnik widząc, że się ukryliśmy, schodzi psu z drogi i luzuje smycz, dodając komendę (np. "szukaj!")

Zwierzę prawdopodobnie ostro wyrwie do przodu, ważne jest więc by nie zostało szarpnięte przez zbyt krótki uwiąz. Pomocnik biegnie za psem, utrzymując smycz luźną.

 

 

Pies prawdopodobnie pobiegnie za daleko, podążając na wprost trasą którą biegł przewodnik - w którymś momencie powinniśmy jednak zobaczyć, że zatrzymuje się i zawraca. To moment, w którym jego mózg zanotował brak zapachu przewodnika we wdychanym powietrzu. Ostatecznie, dzięki znakomitemu węchowi naszego pupila, zostaniemy odnalezieni! Nagradzamy wtedy psa radośnie, wszystkimi nagrodami jakimi dysponujemy

 

 

 

Zwierzę pracować będzie na bardzo wysokim pobudzeniu, dlatego będzie działać chaotycznie - zadaniem pomocnika jest zatem jedynie nie przeszkadzać, w żadnym razie nie wolno psu podpowiadać. Gdyby zwierzę straciło trop (np. przy dużym wietrze lub przy deszczowej pogodzie), właściciel może lekko się poruszyć, machnąć ręką lub przechylić się na bok - psie oko doskonale rejestruje bowiem ruch, a słabo odróżnia obiekty nieruchome. Jeśli i to nie wystarczy, można delikatnie i krótko zagwizdać.

W skrajnych przypadkach, jeśli widzimy że pies denerwuje się i ewidentnie nie radzi sobie ze znalezieniem przewodnika, właściciel wstaje i woła zwierzę do siebie, oczywiście nagradzając za przybiegnięcie. Takie sytuacje zdarzają się jednak bardzo rzadko i na ogół tylko w trudnych warunkach lub jeśli trasa jest zbyt skomplikowania. Następnym razem prawdopodobnie pójdzie dużo łatwiej.

Naturalnie w kolejnych dniach możemy ćwiczenie urozmaicać - kluczyć między drzewami, chować się w jednym miejscu a następnie je zmieniać, lub wyznaczać znacznie dłuższe ścieżki. Pamiętajmy jednak, by nie mieszać tego ćwiczenia z typowym tropieniem po śladzie - pies ma pracować z głową wysoko (górnym wiatrem), i szukać osoby mu znanej i lubianej. To wspaniale wzmocni więź z poszukiwanym, a Twojemu psu da możliwość użycia swoich nieprzeciętnych zdolności węchowych. Da też nieco pracy umysłowi zwierzaka, a przy okazji to po prostu świetna zabawa dla obu stron.

Zatem..bawcie się dobrze!

 

 

Pełna galeria zdjęć poniżej (kliknij w obrazek):

 

 

Add comment

Comments

  • No comments found

Witryna Newdog używa cookies - niewielkich plików zapisywanych na Twoim komputerze by strona wyświetlała się poprawnie. Pamiętaj - Twoje dane są w pełni bezpieczne, a cookies w żaden sposób nie ingerują w Twój system - wszelkie informacje znajdziesz w naszej polityce prywatności. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive Module Information